Obserwatorzy

środa, 14 marca 2012

PITu PITu :)

Nie wiem czy to ze mną coś nie tak czy może wszyscy tak mają... ale obawiam się że niestety to ze mną jest problem. Dlaczego? A no dlatego że coroczne rozliczanie podatku jakoś dziwnie mnie podnieca :)) Czuję bardzo wyraźne motyle w brzuchu i pojawia się niekontrolowany banan na mojej twarzy. Wczoraj też mnie złapało :) Zasiadłam do tych wszystkich papierów i odpłynęłam. Uwielbiam podliczać, dodawać, stukać w kalkulator... kurcze, to na mnie działa jak jakiś afrodyzjak :))  Chyba minęłam się z powołaniem, powinnam zostać księgową. Gdybym mogła rozliczałabym tak wszystkich :) Kto wie, może kiedyś ... ? ;)


 

10 komentarzy:

  1. Zawsze można się przekształcić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można i zaczynam się nad tym poważnie zastanawiać :))

      Usuń
  2. Widzę, że masz jeszcze wiele ukrytych talentów i namiętności;) Wykorzystuj je! Im więcej tym lepiej;) A mąż pewnie zadowolony;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy to talent... ? Sama nie wiem, na pewno namiętność :D:D A mąż , cóż ... nie ma wyjścia :) Jest zadowolony :)

      Usuń
  3. Oj to odwrotnie niż ja :) od matmy, rachunkowości itp wolałam zawsze polski, wypracowania :) Licz kochana, licz. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niby też zawsze bardziej wolałam humanistyczne przedmioty od ścisłych...Ale jak widać na stare lata się człowiekowi odmienia nieco :)

      Usuń
  4. jej, jesteś absolutnie niezwykła :D we mnie te rozliczenia budzą grozę!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe... dzięki za komplement :))

      Usuń
  5. Jej mi na samą myśl o rozliczeniu robi się słabo, nie cierpię siedzenia w cyferkach. Poważnie pomyśl nad przekwalifikowaniem :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak chcesz to moge Ci wszystko porozliczać :D

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...