Obserwatorzy

czwartek, 29 marca 2012

Nadrobiłam zaległości (przynajmniej częściowo)

Babski dzień trwał w najlepsze... Najpierw pyszna kawusia, potem rajd po blogach żeby być na bieżąco co u Was słychać a potem muzyczka w tle i granatowy lakier wylądował na moich paznokciach :)) Niestety nie mam aparatu bo M. zabrał na szkolenie ale wierzcie mi na słowo że efekt całkiem całkiem :)) 
Nadrobiłam trochę zaległości filmowych i tym sposobem obejrzałam filmy takie jak :

Plotka (2000) - lekka i przyjemna komedia francuska której główny bohater wiedzie nieskomplikowane i dość nudne życie. Zostawia go żona, syn unika spotkań z nim, jedyną pociechą jest praca księgowego w ...fabryce prezerwatyw. Jednak pewnego dnia dowiaduje się że pracodawcy też się nim zmęczyli i planują go zwolnić. Nasz bohater jest gotowy na wszystko żeby nie stracić pracy, jego sąsiad - emerytowany psycholog - doradza mu aby Pigon rozpuścił plotkę że jest gejem. Ta plotka zmienia jego życie i wywraca wszystko do góry nogami.

Delikatesy (1991) - francuska czarna komedia, której akcja rozgrywa się w starej, zdemolowanej kamienicy Kłopoty z żywnością zmuszają jej właściciela do mordowania lokatorów. Jak to ktoś pięknie napisał "ten film to miks makabreski i kiczu, który daje bardzo ciekawy choć niezwykle osobliwy efekt". Osobliwość postaci w tym filmie powoduje że sytuacje w nim pokazane stają się komiczne. Cóż więcej pisać, trzeba to po prostu zobaczyć na własne oczy. Dodam tylko że reżyserem jest Jean-Pierre Jeunet czyli reżyser słunnej "Amelii".



Rozmowy z innymi kobietami (2005) - komedia obyczajowa opowiadająca o losach dwojga ludzi, którzy przypadkowo spotykają się po latach na ślubnym przyjęciu. On jest bratem panny młodej ona druhną "z przypadku". Kiedyś oboje byli w stałych związkach  - niestety ich związki się rozpadły. Po latach okazuje się że długa rozłąka wpłynęła na nich w nieoczekiwany sposób. Przypadkowe spotkanie sprawia że między małżonkami wybucha namiętność silniejsza niż im się wydaje. W głównych rolach Helena Bonham Carter oraz Aaron Eckhart.



Biały oleander (2002) - dramat obyczajowy. Życie Astrid i jej matki zmienia się gdy w ich domu pojawia się Barry Kolker. Matka zaślepiona miłością do niego nie zauważą że Barry z premedytacją rujnuje jej życie. Chcąc się zemścić na nim podaje mu truciznę z  pochodzącą z jej ulubionych kwiatów- białych oleandrów.  W efekcie Ingrid trafia do więzienia na resztę życia. W tym czasie jej córka "smakuje życia", próbuje narkotyków, poznaje różne religie i potęgę uczuć. Wszystkie przeżycia opisuje w listach do matki. W rolach głównych Michelle Pfeiffer, Renee Zellweger, Alison Lohman.


No i potem naszła mnie ochota na polskie kino. I tak po kolei :))
  
Och Karol (2011) - ta historia raczej wszystkim jest znana. Tytułowy Karol ma wszystko - pracę, samochód, piękny dom i narzeczoną. Jednak Karol tak bardzo podoba się kobietą i nie jest się w stanie oprzeć ich urokowi.  Karol świetnie sobie radzi skacząc z łóżka do łóżka. Jednak pewne dnia ta sielanka się kończy i wracający z pracy Karol zastaje w swoim domu wszystkie swoje kochanki wraz z narzeczoną.


Jak sie pozbyć celulitu (2011) - dwie przyjaciółki Ewa i Maja poznają w SPA masażystkę Kornelię, która wciąga je w wir szalonych przygód. Kolejny film Andrzeja Saramonowicza którego bardzo lubię, jednak tym razem nie porwał mnie tak jak to było chociażby w przypadku Testosteronu.    


Dziś też pewnie coś obejrzę :) Może już nie w takiej ilości :)

8 komentarzy:

  1. "Delikatesy" uwielbiam. To jeden z moich numerów 1. "Biały Oleander"... mocny... miałam 3 podejścia do tego filmu... w sumie nie wiem czemu ale nie mogłam przez niego przebrnąć. "Rozmowy z innymi kobietami" ktoś mi kiedyś polecał ale o nim zapomniała, i dopiero Ty mi przypomniałaś, za co dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Delikatesy faktycznie godne polecenia :) Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Biały Oleander - świetny film :)

    OdpowiedzUsuń
  3. No to nieźle zaszalałaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt, zaszalałam i to ostro. Ale nie mam niedosytu oglądanych filmów :)

      Usuń
  4. ale bym tak chciała spędzić dzień :) kiedyś często robiłam sobie takie maratony serialowe/filmowe jak Ty :) dzień dla siebie, regeneracja pełną parą !
    Biały oleander - świetny film, ciężki, psychologiczny, lubię takie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tego bardzo potrzebowałam... :) Wreszcei się udało znaleźć kilka chwil dla siebie :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...