Obserwatorzy

sobota, 17 marca 2018

HADA LABO TOKYO - JAPOŃSKI SEKRET MŁODOŚCI #wizaz #klubrecenzentki #mojekwc


Dzięki Klubowi Recenzentki wpadł w moje ręce ostatnio świetny zestaw kosmetyków, które idealnie sprawdziły się w mojej codziennej pielęgnacji.  Stosuje je juz od miesiąca i mam już swoje zdanie na ich temat. A o jakich konkretnie produktach mowa? 


  • Intensywny nawilżacz skóry LOTION NO.1 - SUPER HYDRATOR, o którym producent pisze tak:

"Silnie nawilżający lotion zawiera Super Hyaluronic Acid™ – połączenie kilku rodzajów kwasu hialuronowego, które silnie nawilżają i wypełniają skórę, przywracając jej gładkość. Zapewnia głębokie, wielopoziomowe nawilżenie, a dzięki formule LOCK-IN-MOIST utrzymuje optymalny poziom wilgoci w skórze. Można go aplikować kilka razy w ciągu dnia, nawet na makijaż".
  • Krem nawilżająco-wygładzający ABSOLUTE SMOOTHING & MOISTURISING CREAM

"Nawilżająco-wygładzający krem zawiera wysokie stężenie Super Hyaluronic Acid™, który bardzo silnie nawadnia skórę, pozostawiając ją odświeżoną, rozświetloną i miękką w dotyku. Unikalna, japońska kombinacja kilku rodzajów kwasu hialuronowego głęboko nawilża, wypełnia skórę i spowalnia procesy starzenia, pomagając zachować młody wygląd skóry na dłużej".

  

Jako pierwszy moje serce zdobył fantastyczny krem ABSOLUTE SMOOTHING & MOISTURISING CREAM. Fantastycznie nawilżał skórę i poprawił jej elastyczność. I mimo początkowych wątpliwości idealnie sprawdził się na mojej mieszanej cerze, która teraz zimą zwariowała i przesusza się zupełnie nieoczekiwanie. Po miesiącu stosowania kremu nawilżającego Hada Labo Tokyo zauważyłam znaczną poprawę nawilżenia skóry, przesuszone miejsca znikneły a twarz stała się bardziej gładka i odżwieżona. Wygląda na bardziej wypoczętą i promienną. Poza tym jest bardzo przyjemna w dotyku, miękka. Konsystencja kremu także bardzo mi odpowiada, jest bardzo lekka, żelowa, bardzo dobrze się rozporwadza po skórze i błyskawicznie się wchłania. Skóra po zastosowaniu kremu nie klei się co jest dla mnie ogromnym plusem. Krem idealnie nadaje się pod makijaż. Podkład na nim trzyma się bardzo dobrze, nie swija się i nie waży. Krem jest bezzapachowy, nie zawira barwników co uważam za kolejny atut tego produktu. Jest to produkt bardzo wydajny. Można stosować go na dzień i noc. Z pewnością jeszcze nie raz go kupię i będę uzywać z przyjemnością. I nie sposób na koniec wspomnieć o przepięknym opakowaniu w jakim krem się znajduje. Elegancki szklany słoiczek o nowoczesnym, geometrycznym kształcie wygląda bardzo ładnie na półce w mojej łazience. Podsumowując, krem w pełni spełnił moje oczekiwania.


Intensywny nawilżacz skóry LOTION NO.1 - SUPER HYDRATOR Hada Labo Tokyo pozytywnie mnie zaskoczył. Po kilkunastu dniach stosowania lotionu intensywnie nawilżającego Hada Labo Tokyo zauważyłam znaczną poprawę nawilżenia skóry, przesuszone miejsca znikneły a twarz stała się bardziej gładka i odżwieżona. Wygląda na bardziej wypoczętą i promienną. Konsystencja produktu jest płynna, co sprawia że nie ma żadnego problemu z aplikacją, jest bardzo lekka, bardzo dobrze się rozporwadza po skórze i błyskawicznie się wchłania. Skóra po zastosowaniu lotionu odrobinkę się klei ale po nałżeniu na to kremu problem znika i jest ok. Fajne jest to , że można stosować lotion zawsze kiedy jest taka potrzeba, także na makijaż jeśli nasza skóra wymaga nawilżenia. Lotion jest bezzapachowy, nie zawiera barwników co uważam za kolejny atut tego produktu. Produkt otrzymujemy w buteleczce z pompką co znacznie ułatwia jego wydobycie i jest dzięki temu bardzo higieniczne. Skuteczne nawilżenie to z pewnością to co ten produkt robi najlepiej.

sobota, 10 marca 2018

Wzmacniający szampon micelarny wzbogacony o lilię wodną NIVEA #wizazpl #klubrecenzentki #mojekwc

Dzisiaj krótko i na temat. Szampon idealny ot co! Bardzo się cieszę, że trafił w moje ręce bo to na prawdę świetny kosmetyk, który daje radę moim trudnym włosom. Ale od początku. 
Szampon otrzymałam do testów dzięku  byciu członkiem Klubu Recenzentki na portalu  www.wizaz.pl  




Co o szamponie mówi producent?

"Wzmacniający Micelarny Szampon NIVEA® wzbogacony o lilię wodną:

-bardzo łagodnie oczyszcza nie podrażniając skóry głowy,
-wzmacnia włosy by były bardziej elastyczne,
-chroni naturalne pH skóry głowy.
Micelarna technologia zastosowana w szamponie zawiera łagodnie i głęboko oczyszczające micele, które skutecznie usuwają zanieczyszczenia i pozostałości kosmetyków, jednocześnie dbając o zdrowie włosów i skórę głowy."


A co ja myślę?

Zacznę od opakowania bo to także jest nie bez znaczenia dla mnie. Szampon w poręcznej, przezroczystej butelce co ułatwia kontrolowanie ilości w środku, duża pomejność dla mnie na plus bo az 400ml. Świetna zakrętka z zatrzaskiwanym otworkiem, bardzo wygodna pod prysznicem, znacznie ułatwia używanie. Bardzo fajne do walizki czy torby na siłownie bo nic się nie wylewa. 
Sam szampon ma świetny, jak dla mnie bardzo wyraźny, piękny zapach, który czuć potem na włosach. W konsystencji dość gęsty, nie spływa z dłoni. Fajnie się pieni. Niewielka ilość wystarczy aby umyć włosy do ramion, co świadczy o tym że jest wydajny - kolejny plus. Po kilku zastosowaniach zauważyłam różnicę w wyglądzie moich włosów. Nie są już tak napuszone, wyglądają lepiej, są bardziej lśniące. Poza tym szampon bardzo dobrze oczyszcza zarówno włosy jak i skórę głowy. Po myciu nie ma uczucia obciążenia włosów, nie są przyklapnięte ale też nie puszą się, co jest dla mnie super, gdyż zawsze po zastosowaniu szamponów bez parabenów i silikonów moje włosy przypominały siano, a tu tak nie jest. Kondycja skóry głowy także sie poprawiła, jest lepiej oczyszczona i nawilżona. Problem łupieżu znacznie się zmniejszył z czego jestem ogromnie zadowolona. Ogólnie jestem bardzo zadowolona z produktu i na pewno kupie kolejne opkowanie.

czwartek, 22 lutego 2018

ULTRAobjętość od AVON - TRUE ULTRA VOLUME LASH MAGNIFY MASCARA #klubrecenzentki #wizazpl #avon

Dzięki byciu członkiem Klubu Recenzentki na portalu  www.wizaz.pl dostałam do przetestowania jakiś czas temu paczkę z bardzo fajną zawartością. Był w niej tusz do rzęs AVON TRUE ULTRA VOLUME LASH MAGNIFY MASCARA.

Co o tuszu mówi producent?


Tusz dający ultra efekt zachwycających rzęs. Wykorzystano w nim innowacyjną technologię Smartfibre o potrójnym działaniu:
1. ultra objętość - mikrowłókna o różnych kształtach otulają każdą rzęsę dla efektu pogrubienia i wydłużenia przez cały dzień,
2. ultra zwielokrotnienie - formuła błyskawicznie wypełnia luki, dzięki czemu rzęs wydaje się więcej,
3. ultra zagęszczenie - tusz daje efekt 100% większej gęstości rzęs, a wyprofilowana szczoteczka unosi je, nakładając formułę już od samej nasady.

A co ja myślę o tym produkcie? :-) 

Zacznę od opakowania, ponieważ moim zdaniem jest bardzo eleganckie i przyciąga uwagę. Tusz dostajemy opakowany dodatkowo w czarny kartonik. Na plastikowym pękatym opakowaniu  ze szczoteczką widoczne są złote błyszczące litery.  Ogólnie całośc tworzy bardzo przyjemny obraz i moim zdaniem jest bardzo eleganckie.
Tuszu w opakowaniu znajdziemy 10 ml i po otwarciu (zgodnie z informacjami na opakowaniu) jego ważność wynosi 3 miesiące.


Szczoteczka jest dość duża i wydawałoby się, że przez to może być mało precyzyjna, jednak ku mojemu zaskoczeniu jest bardzo dokładna. Dociera z łatwością do skrajnie położonych na oku rzęs i maluje nawet te najkrótsze. 
Sam tusz jak dla mnie ma idealną konsystencję, nie jest zbyt lejący ani suchy. Jest dokładnie po środku - czyli fantastyczna konsystencja, która umożliwia wytuszowanie rzęs w widoczny sposób za pierszym razem. Oczywiście efekt można stopniować i dodawać kolejne warstwy, wtedy rzęsy nabiorą bardziej dramatycznego  looku. Dla mnie osobiście dwie warstwy są w zupełności wystarczające i ten efekt podoba mi się najbardziej na moich rzęsach.
Jeśli chodzi o trwałość to duży plus dla tego produktu. Od 7 rano do 22 tusz trzyma się na rzesach idealnie. Nie kruszy się, nie rozmazuje i cały dzień wygląda bez zarzutu. 
Zmywa się go również dość łatwo, ja używałam do tego celu specjalnego dwufazowego płynu do demakijażu i wystarczyło przyłożyć wacik na kilkanaście sekund do powieki aby rozpuścić produkt a nastęnie dwoma lekkimi pociągnięciami zmyć pozostałości i już. 
Ogólnie jestem bardzo zadowolona z tego tuszu. Widocznie pogrubia i znacząco dodaje objętości. Faktycznie rzęsy wyglądają jakby  było ich więcej. Również fajnie wydłuża rzęsy, dzięki czemu mamy w jednym produkcie wszystko czego tak naprawde potrzeba, aby dodać spojrzeniu wyrazu. No i również cena bardzo kusząca. Ja z pewnością skuszę się na kolejne opakowanie :-) 



niedziela, 18 lutego 2018

Wellaflex 2-DAYS VOLUME Extra Strong Hold - Test kosmetyków #klubrecenzentki #wizazpl

Dzięki byciu członkiem Klubu Recenzentki na portalu  www.wizaz.pl dostałam do przetestowania jakiś czas temu paczkę ze wspaniałą zawartością. Były w niej produkty do stylizacji włosów Wella:

2-dniowa objętość. Bardzo mocno utrwalający spray do stylizacji na ciepło Wella, Wellaflex,

- Extra Strong Hold Mousse Pianka bardzo mocno utrwalająca Większa 2 - dniowa objętość Wella, Wellaflex, 2 Days Volume, 

- Lakier bardzo mocno utrwalający Wella, Wellaflex, Volume Hairspray

Produkty z tej serii stworzone są do włosów pozbawionych objętości. Producent obiecuje nam, że po ich użyciu uzyskamy:

- zachwycającą i długotrwała objętość do 48 dzięki formule Flex’Volume Depot™
- bardzo mocne utrwalenie
- naturalny efekt bez uczucia lepkości
- pomaga chronić włosy przed promieniowaniem UV
- łatwy w wyczesywaniu
A więc z niecierpliwością przystąpiłam do testów i wzięłam na warsztat całą trójkę. I oto, jakie są moje przemyślenia i wrażenia po dwoch tygodniach testowania. 

Cała trójka produktów Wella 2-DAYS  VOLUME bardzo przypadła mi do gustu. Bardzo poręczne opakowania, fajna szata graficzna i zapach kojarzący mi się z luksusowymi produktami fryzjerkimi. 
Począwszy od lakieru bardzo mocno utrwalającego do włosów, który genialnie utrwala fryzurę i co ważne chyba dla każdej kobiety  nie skleja włosów, nie robi skorupy na głowie, ale jest mocny i skutecznie utrwala przez cały dzień. Wtsrarczy raz spryskać, pozostawić do wyschnięcia ( czyli dosłownie kilka sekund) i gotowe. Do tego świetnie pachnie, a jego zapach utrzymuje sie na włosach długi czas. Wielki plus dla tego produktu ode mnie.


Pianka bardzo mocno utrwalająca większa 2-dniowa objętość również super się u mnie sprawdziła. Nałożona u nasady włosów fajnie je odbija od skóry głowy i unosi. Włosy dzięki temu zabiegowi zyskuja lekkość, miękkość i świetny wygląd przez cały dzień. Od rana do wieczora włosy wyglądają dobrze i świeżo a to bardzo ważne.  Nie ma efektu sklejania włosów, nie ma też wrażenia że po nałożeniu pianki włosy się kleją. Ogólnie bardzo fajny produkt. Utrwala, unosi, dodaje objętości i w moim przypadku równiez ma świetne działanie na moje puszące się włosy a moanowicie bardzo ładnie podkreśla skręt włosów. I za to  DUŻY pozytyw.  :-) 



I na koniec bardzo mocno utrwalający spray do stylizacji na ciepło 2-dniowa objętość. Zapach tak jak w poprzednich produktach super. Atomizer pozwala na rownomierne rozprowadzenie produktu na całej długości włosów. Jeden produkt a wiele zastosowań, bo  jednocześnie utrwala i pozwala ułożyć fryzurę pełną objętości za poocą suszarki. Widoczna objętość utrzymuje się cały dzień i moim zdaniem nie wymaga dodatkowego utrwalenia ale kiedy sprysamy jeszcze lakierem włosy wyglądają świetnie nawet po imprezowej nocy. Bardzo fajne. 



Poleciłam koleżanką i podzieliłam się produktami z moja mamą, którą zachwyciły i już zakupiła dla siebie podobny zestaw. Na jej krótkich włosach efekt jest jeszcze bardziej spektakularny niż na moich. :-)

wtorek, 23 stycznia 2018

GERNIER CZYSTA SKÓRA INTENSIVE Z AKTYWNYM WĘGLEM - Superbohaterowie do zadań specjalnych #freeyourskin #garnierczystaskora #klubrecenzentki

Dzięki byciu członkiem Klubu Recenzentki na portalu www.wizaz.pl dostałam do przetestowania jakiś czas temu paczkę ze wspaniałą zawartością. Były w niej produkty GARNIER CZYSTA SKÓRA INTENSIVE Z AKTYWNYM WĘGLEM. Produkty z tej serii dedykowane są do cery ze skłonnością do powstawania wągrów i zaskórników - czyli idealnie dla mnie. 

W paczce znalazły się:
Garnier Czysta Skóra Intensive 3w1 żel myjący + peeling + maseczka
Garnier Czysta Skóra Intensive Oczyszczający żel z aktywnym węglem
Garnier Czysta Skóra Intensive Złuszczający peeling

W tym wpisie chciałabym się podzielić moją opinią na ich temat po dwóch tygodniach codziennego używania. 

Garnier Czysta Skóra Intensive Oczyszczający żel z aktywnym węglem

"To typowy gładki żel, o lekko miętowym zapachu. Formuła żelu została wzbogacona ekstraktem z borówki, superchłonnym aktywnym węglem pochodzenia roslinnego i kwasem salicylowym, antybakteryjnym składnikiem aktywnym o wysokiej skutecznosci, aby:
- skutecznie usuwać snadmiar sebum i zanieczyszczenia, 
- widocznie redukować nawet najbardziej uciązliwe wągry/zaskórniki, 
- zapobiegać ich ponownemu powstawaniu.
Producent zaleca stosowanie codziennie na zwilżoną skórę.
Przejrzysty czarny żel zmienia się w obfitą pianę, która łagodnie i intensywnie oczyszcza skórę." - to informacje jakie możemy znaleźć na opakowaniu produktu. A jak jest na prawdę?




Szczerze powiem, że to mój codzienny ulubieniec, razem zaczynamy i kończymy teraz każdy dzień. Zakochałam się w nim i ciężko będzie go przebić. Ten żel jest dokładnie taki, jakiego potrzebuje moja skóra. Jest skuteczny w usuwaniu zanieczyszczeń, doskonale sobie radzi z sebum i pozostawia uczucie przyjemności na skórze po umyciu. Skóra po jego użyciu nie jest ściągnięta, jest miękka i delikatna. Po dwóch tygodniach stosowania żelu dwa razy dziennie uważam, że wągry są mniej wudoczne, tak jakby się zmyły z twarzy. Twarz nie zaczyna się błyszczeć tak szybko po umyciu jak to było gdy używałam innego żelu. To co uważam za duży plus to to, że świetnie się pieni i można użyć niewielkiej ilości aby wytworzyć sporo piany i dokładnie oczyścić twarz. Poza tym butelka posiada praktyczną pompkę , która ułatwia dozowanie żelu. UWIELBIAM opakowania z pompką!! :-) 
Zgodnie z informacją na opakowaniu żel po otwarciu należy zużyć w przeciągu 12 miesięcy. 
Ten produkt zdecydowanie spełnił moje oczekiwania i kiedy sie skończy ta buteleczna na pewno sięgnę po kolejną :-)  Poleciłam go już swoim znajomym, polecam go także TOBIE ;-) 
Moja ocena to 5/5 :-) 


Garnier Czysta Skóra Intensive Złuszczający peeling z aktywnym węglem


"Oczyszczający żel z aktywnym węglem Czysta Skóra Intensive jest odpowiedni dla osób z cerą skłonną do powstawania zaskórników i szukających peelingu, który widocznie je zredukuje i pomoże zapobiegać ich powstawaniu. Jego peelingująca formuła wzbogacona w superchłonny aktywny węgiel pochodzenia roślinnego, zawiera cząsteczki złuszczające w dwóch wielkościach, które skutecznie odblokowują pory oraz usuwają nadmiar sebum i zanieczyszczenia. Formuła zawierająca ekstrakt z borówki i kwas salicylowy – aktywny składnik antybakteryjny o wysokiej skuteczności – widocznie redukuje nawet najbardziej uporczywe zaskórniki i zapobiega ich ponownemu powstawaniu.

Stosuj codziennie na zwilżoną skórę. Przejrzysty czarny żel zmienia się w obfitą białą pianę, która intensywnie, ale łagodnie, oczyszcza skórę. Omijaj okolice oczu." Takie informacje znajdziemy na opakowaniu produktu.


A co ja myślę o tym peelingu?
Będę się powtarzać, ale to znów kolejny dobry produkt z tej serii. Ponieważ ma on w swojej konsystencji ścierające drobinki nie używałam go codziennie ale 2-3 razy w tygodniu. Radzi sobie bardzo fajnie z niedoskonałościami i pozostawia gładziutką skórę. Używając go skupiałam się głównie na problematycznych miejscach mojej twarzy czyli strefie T. Nie należy zbyt mocno trzeć dłońmi o twarz gdyż ten produkt na prawdę ściera naskórek i można podrażnić sobie skórę na twarzy. Pachnie podobnie do wszystkich produktów z tej serii czyli świeżo i delikatnie. Nie przesusza skóry. Bardzo poręczna tuba ułatwia wydobycie produktu i jego dozowanie. Moja ocena  to 5/5 :-) . 


Garnier Czysta Skóra Intensive 3w1 żel myjący + peeling + maseczka z aktywnym węglem

"Innowacyjna formuła 3w1 może być wykorzystana jako żel do mycia twarzy, peeling i maseczka, aby widocznie redukować nawet najbardziej uporczywe wągry/ zaskórniki i pomóc zapobiegać ich ponownemu powstawaniu. 1. Żel do mycia twarzy: wzbogacony w kwas salicylowy, antybakteryjne składniki aktywne o wysokiej skuteczności, intensywnie oczyszcza skórę, usuwa brud i zanieczyszczenia. 2. Peeling: zawiera naturalne cząsteczki peelingujące, które odblokowują pory i widocznie redukują uporczywe wągry/zaskórniki. 3. Maseczka: wzbogacona w super chłonny, aktywny węgiel pochodzenia roślinnego i w ekstrakt z borówki, matuje i zapewnia skórze komfort i gładkość. *Efekt utrzymuje się przez 2 tygodnie po 4 tygodniach stosowania". Tyle na opakowaniu.



Muszę przyznać, że ten produkt bardzo mnie ciekawił, i nie mogłam się doczekać żeby go wypróbować. Najpierw wypróbowałam go jako maseczkę. W swojej konsystencji ma delikatne grudki tak jak peeling, ale to nie przeszkadza w nakładaniu, Jego konsystencja jest na tyle gęsta, że nie spływa z twarzy i bardzo łatwo go nałożyć.  Po 5 minutach należy zmyc i cieszyć się gładziutką skórą, świetnie nawilżoną. Sprawdza się fajnie. Nie podraznia skóry.
Jako peeling też sprawdza się super, a można go zrobić przy okazji zmywania maseczki. Lubię takie wielofunkcyjne kosmetyki bo mając taki jeden produkt w kosmetyczce mamy tak na prawdę wszystko. No i poręczna tuba - czego chcieć więcej. :-) 
Oena 5/5 :-) 

Podsumowując, te produkty świetnie się spisują przy tłustej cerze. Są idealnie stworzone aby skutecznie walczyć z niedoskonałościami, z którymi zmaga się każda posiadaczka tłustej cery. Ja na pewno kupię kolejne opakowanie bo jestem mega z nich zadowolona. 

środa, 3 stycznia 2018

Ciasto marchewkowe z resztek z wyciskarki do soku :-)

Nowy Rok, nowe plany, nowe postanowienia i ... nowe przepisy. Nowe jak nowe, bo pewnie większość z Was już je zna, ale dla mnie nowe bo nie często robię ciasta. A na to ciasto pomysł zrodził się sam, bo po zrobieniu soku marchewkowego zostało mi dużo startej wyciśniętej marchewki i postanowiłam przerobić ją na ciasto. Tak więc Panie i Panowie przedstawiam CIASTO MARCHEWKOWE z moim lekko zmodyfikowanym przepisem :) 




Składniki:

- 2 szklanki wiórków marchewkowych
- 1 szklanka mąki ( ja dałam p
- 1/2 szklanki cukru
- 1-2 szklanki oleju rzepakowego (może byc też  kokosowy )
- 2 jajka
- 1 łyżeczka cynamonu albo przyprawy do piernika
- 1 łyżczka sody
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1/2 szklanki rodzynek
- 1/2 szklanki orzechów posiekanych drobno

Przygotowanie jest bardzo proste, gdyż:
suche składniki łączymy ze sobą, w oddzielnej misce łączymy ze soba składniki mokre i dodajemy je do suchych. Wyrabiamy ciasto łyżką na gęstą masę. Przekładamy ją do formy i pieczemy w temp. 180-200 stopni około 40-50 minut. Tyle.

Banalnie proste, pyszne i wciągające. 

Mojego zostało już niewiele bo każdy sięga po następny kawałek.... teraz pora na mnie :-) Do kawy sprawdza się idealnie. Smacznego :-) 


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...