Obserwatorzy

czwartek, 27 września 2012

"W tym kraju nie ma pracy dla ludzi z moim wykształceniem..."

Czasami skacząc po kanałach w telewizorze trafię na "Świat według Kiepskich". Wiem że ten serial ma tyle samo zwolenników co przeciwników jednak chyba każdemu z nas zdarzyło się obejrzeć - chociażby ukradkiem - przynajmniej jeden odcinek.  Ferdek to główny bohater. I ja ostatnio zaczęłam widzieć duże podobieństwo między sobą a nim. Dlaczego? Hmmm... pomyślmy. Całe dnie siedzi w domu i kombinuje co by tu zrobić żeby coś zrobić i się nie narobić - mnie powoli to dopada. Poza tym Ferdziu jest długotrwale bezrobotny - ja także. Zaczynam wierzyć w jego złotą myśl, którą z uporem maniaka powtarza swojej ukochanej Halince, że w tym kraju nie ma pracy dla ludzi z jego wykształceniem. To samo zaczynam myśleć o sobie... No bo jaki jest inny powód tego że przez ponad rok nie mogę znaleźć pracy? No w zasadzie powodów może być dużo, np. że nie spełniam wymagań, albo że jestem zbyt głupia na niektóre stanowiska na które aplikuję, albo że kryzys jest, albo że jestem mało atrakcyjna i nikt ze mną nie chce pracować... Tak mogę wymieniać w nieskończoność, ale czy nie lepiej powiedzieć sobie właśnie że "w tym kraju nie ma pracy dla ludzi z moim wykształceniem"?
Od dziś obniżam poprzeczkę, banki, firmy outsourcingowe, firmy ubezpieczeniowe, księgowość idą w odstawkę. W końcu sprzedawca w sklepie spożywczym , kasjer czy telemarketer to tez praca , może zarobki niskie ale być może w tych zawodach będę miała więcej szczęścia... 

P.S. Od wczoraj jestem na antybiotyku... Lekarz stwierdził że mam zapalenie krtani i coś ze strunami głosowymi :(  Zrobiłam wymaz z gardła, bo być może powodem takich częstych infekcji są bakterie, które sobie żyją w moim gardle. Wyniki dopiero za tydzień jak laboranci wyhodują coś - albo nic - z pobranych próbek. Zobaczymy.
  

27 komentarzy:

  1. Kochana głowa do góry, też osłabia mnie ten kraj. Znalezienie tutaj pracy to farsa! o zarobkach nie wspomnę. Wszystko to cyrk na kółkach. Niech nasi politycy próbują poegzystować za te marne groszę. Wsparcia dla bezrobotnych też nie ma :/, panie a aktywizacji bezrobotnych z pup-ów potrafią bardziej dobić niż pomóc. Wkurzyłam się :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, panie urzędów pracy są zupełnieobojętne i w ogóle niepomagają . nawet nie próbuja podpowiadać jakiś rozwiązań, radz se sam człowieku.

      Usuń
  2. Jak to mówią - żadna praca nie hańbi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, i tego będę sie trzymać :)

      Usuń
  3. Żadna praca nie hańbi - tyle nie była szkodliwa dla zdrowia:) Życzę mocno powodzenia! Może jednak coś fajnego się znajdzie, ważne jest nastawienie no i... czasami przypadek :]

    Ja tam Ferdzia lubię!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z ta szkodliwością masz rację , lepiej żeby praca byla nieszkodliwa, no ale czasami nie ma innego wyjścia...

      Usuń
  4. To faktycznie może frustrować. Ja jakiś czas temu też szukałam pracy w swoim zawodzie i niestety też długo się naczekałam, choć nie rok, a kilka miesięcy. Gdybym nie znalazła pracy to chyba bym się załamała. Nie wyobrażam sobie tego.
    Kochana, głowa do góry! Całe życie na pewno nie będziesz bezrobotna. Na początek może sklep, a później, z czasem coś innego. Poza tym zawsze w takich sytuacjach chyba myśli się o wyjeździe za granicę. My, mimo, że mamy pracę to o tym intensywnie myślimy i jakieś plany w tym kierunku już są. Może faktycznie byłoby to rozwiązanie dla Ciebie o Twojego męża?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję że coś wreszcie znajdę. O wyjeździe za granicę nie myslę, zwłaszcza z mężem który ma świetną pracę tutaj i nie mamy na co natrzekać. Póki co szukam intensywnie czegokolwiek tutaj, wierze że mi się uda

      Usuń
  5. Cześć, Wiolu, przykro mi było czytać Twego posta. Pracy brakuje ludziom młodym, wykształconym... ale i pokolenie średnie, często również dobrze wykształcone, także nie może spać spokojnie. Przygnębia mnie ta fatalna sytuacja, nie tego oczekiwaliśmy po przemianach ustrojowych. Ja mam dziś pracę, ale też brak pewności, że jutro będę miała ją także. Nigdy nie przypuszczałam, że dotknie to zawodu, który uprawiam, a jednak. Czasem snuję plany pozbycia się wszystkiego i wyjazdu z Polski gdzieś daleko, daleko od choroby, która toczy tu już chyba wszystko... Pytanie tylko, czy niewydolności krążenia nie zastąpię np. niewydolnością układu oddechowego...
    Trochę ponury jest mój komentarz, ale nie do śmiechu mi...
    Dużo, dużo zdrowia, Wiolu! Nie dawaj się chorobie - i tej dosłownej, i tej w przenośnym znaczeniu.
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Prządeczko, no niestety jest jak jest i prawda jest taka że teraz ludzie po studiach mają małe szanse na prace bo potrzeba osób do konkretnej roboty, z fachem w ręku, np murarzy, dekarzy, inżynierów budowlanych a nie marketingowca czy finansisty których rok rocznie uczelnie produkuja tysiące żeby nie powiedzieć miliony. Dramat. Ja bardzo nie chce wyjezdzać bo mimo wszystko dobrze mi tu, mam wokół siebie rodzinę i bliskich ludzi takich jak Ty więc to mi jakoś osładza tą gorycz codzienności :) Pozdrawiam serdecznie spod kołderki - jak narazie w walce choroba vs ja - 1:1 :(

      Usuń
  6. Wioleczko! jaka Ty bliska w tym poscie jestes memu sercu!!:D
    Ja Cie pociesze, tez szukam, na razie aplikuje na te zawodowe, ale telefon nie zadzwonil ani razu.
    Juz nawet sprawdzalam kilkakrotnie czy aby wpisalam dobry numer telefonu:D
    Telemarketing.. to juz moze lepiej idz do sklepu, tam Ci nikt nie zryje psychiki, jab ylam 2 dni:] i wiecej powiedzilam ze nie wroce;)

    Nie wiem jak poradzic, czasami dobrze jest sie przejsc osobiscie a nie tylko wysylac CVki(ja oczywiscie nigdy nigdzie osobiscien ie poszlam;]) ale moze akurat jak Ty bardzije z bankowosci i finansow to moze pojsc popytac.

    A po Twoim wpisie, zauważylam, ze ja tez jestem Ferdek Kiepski:D
    Bez kitu, rozbawilas mnie tym:D
    a mam rownie przygnebiajacy nastroj.

    Mam nadzieje ze w gardle to nic powaznego nie bedzie, chociaz nie zdziwie sie jak wykryja ci Gronkowca zlocistego(to najczestrza bakteria/wirus? nie pamietam;))

    Buziaki!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze się że ujawniła się bliskość między nami, szkoda tylko że przy takim przykrym temacie. No ale coż, nie można narzekać tylko trzeba się cieszyć z tego co mamy :) A z tym gronkowcem to mnie przeraziłażś, az strach pomysleć że może mi gdzieś siedzieć taki paskudny osobnik w organizmie ... :) Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
    2. ta bakterie mamy w sobie tylko po prsotu czasem ona wywoluje u nas infekcje, siostra moja go ma i po prostu trzeba uwazac. nie pamietam jak sie to leczy.. ale mam nadzieje ze nic nie wyjdzie;)
      kazdy temat jest dobry na poznanie:D

      Usuń
    3. zajebista masz ta muzyke na blogu! tylko jak dodaje komentarz to leci od nowa:D

      Usuń
    4. Kurcze , tez mam nadzoeję że mi nic nie wyjdzie, oby nie. A co do muzyki - dzięki, tez możesz sobie takie mp3 na bloga wkleić, to prosta sprawa, no ale własnie minusem jest to że przy każdym komentarzu gra od nowa :))

      Usuń
  7. Rozumiem Twoje rozgoryczenie i frustrację spowodowane sytuacją na rynku pracy ale uważam, że oceniasz się odrobinę zbyt surowo. Praca w końcu się znajdzie może faktycznie oczekujesz od siebie zbyt wiele, postawiłaś sobie wysoko poprzeczkę i teraz jest ciężko rozumiem lubię i cenię ambitne osoby ale można odrobinę spuścisz z tonu ;) najważniejsze to nie poddawać się, być pewnym siebie i swoich możliwości... i nigdy więcej porównań z Kiepskim plis! ;) powodzenia Wiolu i uszy do góry będzie dobrze, musi być dobrze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i tak, ale w dzisiejszych czasach chyba tak trzeba. Trzeba być bardziej surowym wobec siebie niz inni bo wtedy mamy wieksza szanse na przebicie się i pokazanie swoich umiejętności...tak mi sie wydaje... Dzięki za wsparcie, mam nadzieję że bedzie dobrze :)

      Usuń
  8. Heh czyli jesteśy na podobnym etapie... też codziennie się rozglądam za pracą. Nie idzie tragicznie bo mam już dwie, jedna taka poważniejsza na stanowisku kierownika, druga to zwykłe korki ale za godzinę wiadomo że bierze się więcej niż w każdej innej pracy więc cóż... dobre i to....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow, dwie prace to niezły wynik :)) To powodzenia w tych co masz i może jak się trafi lepsza to życze awansu :) Pozdrawiam

      Usuń
  9. W Polsce dzieje się nie najlepiej. Moja bliska znajoma od roku szuka pracy (czynnie, nie biernie) i nadal nic. To straszne, ale zastój to nie koniec świata. Na wszystko przyjdzie czas =)
    życzę Ci szczęścia i trzymam kciuki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, nie jest najlepiej i czasy dla szukajacych pracy sa beznadziejne. Co zrobić :(

      Usuń
  10. Wiadomo jak to z praca u nas jest. Niestety kiepsko. Co w ogole nie ma zwiazku z kwalifikacjami. Niestety znów. A z choroba walcz. Szkoda czasu na chorowanie. :* sciskam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety , ale dlaczego tak kiepsko jest?? :((
      Biore sie w garść, walcze z zarazkami ale jakoś mi to opornie idzie :(

      Usuń
  11. Pozostaje mi tylko trzymać kciuki żeby w chorym świecie rekrutatorów ktoś się na Tobie poznał.Niestety ze znalezieniem pracy jest u nas coraz gorzej i gorzej, a na samą myśl że za parę miesięcy i ja będe jej szukać ogarnia mnie zgroza.
    Teraz się porządnie wykuruj i nabierz sił na kolejne wysyłanie cv :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj też bym chciała żeby na mnie zwrócił ktoś uwagę... Różne pomysły maja rekrutatorzy na to glównie jak zdołować kandydata... Dramat :(

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...