Obserwatorzy

czwartek, 12 lipca 2012

od czego by tu zacząć... :)

Po wczorajszej wieczornej burzy dziś cały dzień jakaś taka niewyraźna pogoda... Raz świeci słońce raz chowa się za groźnie wyglądające czarne chmury... Ale najlepsze w tym wszystkim jest to że chyba po raz pierwszy od niepamiętnych czasów sprawdziła się prognozy pogody i dziś temperatura jest bardzo przyjemna i wreszcie można odetchnąć pełną piersią nie wdychając ciężkiego od gorąca powietrza... Rewelacja... W takiej temperaturze wracam do żywych i zaczynam normalnie funkcjonować :)) I mimo że moje kolano jest bardzo wrażliwe na zmiany pogody i dziś boli mnie jak diabli to i tak nie zamieniłabym tej pogody na żadną inną.
Cieszę się na nadchodzący weekend mimo iż całą sobotę będę na kursie, no ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Już zaplanowaliśmy z M. sobotni wieczór, wczesne szybkie mycie i oglądanie filmów wspólnie  w łóżeczku. A niedziela... hmmm... jeszcze nie wiem, ale na pewno pośpimy sobie dłużej niż zwykle i zjemy jakieś super niecodzienne śniadanko :) 
Jutro piątek 13-go... który to już w tym roku?? Mam nadzieję że ostatni bo mimo że wyznaję zasadę "13-go i co z tego" to wolałabym takie dni wymazać z kalendarza... Kto w ogóle wymyślił że 13-stka to pechowa liczba??? Hmmm??
Ostatnio zauważyłam że nadużywam słowa "dramat" w całej rozciągłości... Wszystko jest "dramatyczne" , "co za dramat" itp itd... "Dramat" wylewa się z moich ust w zdecydowanym nadmiarze, i jest tak na prawdę bo skoro ja już sama zauważyłam że często "dramatyzuję" to coś w tym być musi... Dramat! Swoją drogą to lepiej mówić "dramat" niż używać innych , bardziej świdrujących ucho wyrazów , jak na przykład "KURRRRR... lalala" ... To świdrujące "rrr" pieści ucho ale w słowie "drrrramat" też świdruje co nieco :) Tak więc z dwojga złego ja wybieram słowo na D i nie jest to DUPA ;P
Wczoraj w akcie rozpaczy wysłałam aż ...3 CV do moich potencjalnych pracodawców. A dziś ktoś (nie wiem kto bo numer prywatny) dzwonił do mnie ale najwidoczniej nie miał ochoty rozmawiać bo gdy odebrałam z nadzieją że zostanę na interwju zaproszona w słuchawce uslyszałam tylko kobiecy niewyraźny głos który z drugim kobiecym głosem rozmawiał o...dupie Maryni! Dramat! ;) Moja nadzieja legła w gruzach, ale może jutro z okazji "szczęśliwego dnia" ktoś zadzwoni i powie "zapraszamy" albo "jest pani przyjęta, ma pani takie świetne CV że nie potrzeba rozmowy kwalifikacyjnej"... No co! Pomarzyć nie można?? :))

Źródło: internet


 

14 komentarzy:

  1. http://siwus-photography.blogspot.com/
    Zapraszam! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. jako pracodawca napiszę Ci, że te wszystkie CV to o kant d ... można rozbić; ot ... wymysł naszych, nowych czasów
    trzymam kciuki Wiola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to skoro o kant d...rozbić to czemu wszyscy sie tak nimi podniecają? :))Ze cv najwazniejsze i w ogole, obalmy ten mit! :)

      Usuń
  3. tak u mnie też znacznie chłodniej, rześkie jeszcze wilgotne powietrze z rana jest cudowne;) dla mnie piątek 13 nigdy nie był pechowy, oby tak pozostało ;) życzę Ci żeby ten dzień okazał wyjątkowo szczęśliwym i żeby rozdzwonił się telefon w sprawie pracy;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety telefony sie wczoraj nie rozdzwoniły no ale nie tracę nadziei :)))wysyłam, wysyłam i jeszcze raz wysyłam :D

      Usuń
  4. Trzymam kciuki za CV! Ale chyba trzeba by wysłać ich więcej... ;) Powodzenia!!! Piątego 13ego bywa szczęśliwym piątkiem :)
    A jeśli chodzi o filmy... polecam gorąco dwa - zobaczyliśmy wczoraj - "Dorwać gringo", nowy z M. Gibsonem i "Kocha, lubi, szanuje" z R. Goslingiem. Więcej napiszę na pewno u siebie o tych filmach, ale jeśli planujecie filmowy wieczór pomyślcie o tych filmach :)


    P.S. W takich sytuacjach jak najbardziej należy pytać o pieniądze :) Mój Ukochany Tusz Do Rzęs kosztował troszkę jednak... bo 109 pln... ale muszę tutaj dodać kilka argumentów. Tak jak pisałam, używam niewielu kosmetyków i to takich niespecjalistycznych, dlatego tym razem postanowiłam zaszaleć :) poza tym miałam ochotę zaszaleć. W tym momencie, znając już jego zalety, poszukałabym w Sieci :) jest pewnie taniej :) jest cudowny, nawet nie trzeba szczoteczki obcierać o "szyjkę buteleczki". Nie wiem jednak na ile mi wystarczy... bo ja nawet stare, zużyte tusze miewałam bardzo długooo... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) No tak, wysyłać więcej trzeba to prawda, ale jakoś nie było stosownych ogłoszeń więc wysłałam tylko 3 :))co do filmów to nie widziałam żadnego z tych o których piszesz więc na pewno wezmę je pod uwage w naszym seansie filmowym :))

      Tusz trochę drogi jak dla mnie, staram się kupować takie do 50 zł bo mam na prawdę duże zużycie ... :)

      Usuń
  5. I jak? Zadzwonili do Ciebie?
    Też się cieszę, że upały odpuściły. Już mi się przejadło, że się rozpuszczałam nawet siedząc w domu przy wentylatorze...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie zadzwonili ale nie trace nadziei :)))

      Usuń
  6. Dziękuję za udział w moim candy.
    Pozdrawiam!
    M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja dziękuje za odwiedziny :)
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  7. Haha! Komiks mnie zabił! :D A w sprawie pracy jeszcze zadzwonią ;) Nigdy nie wiesz, kiedy Cię zaskoczą. Ja, jak w zeszłym roku już odpuściłam, to nagle do mnie zadzwonili, że potrzebują nauczyciela na już (i to w listopadzie)! I choć kokosów nie zarabiałam byłam zadowolona z mojej pracy :) I życzę Ci szybkiego znalezienia pracy, bo wiem, że dłuższy jej brak może być przygnębiający. I życzę pracy z kokosami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też, samo życie w tym komiksie :)) Oj mam nadzieję że mnie zaskoczą i to pozytywnie :) No i (nie) dziękuję :)))

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...