Obserwatorzy

niedziela, 18 listopada 2012

Pragnienia...

Weekend już prawie się skończył, przed nami kolejny tydzień pracy, nowych wyzwań i oby samych pozytywnych przeżyć. Postanowiłam wybrać się w tym tygodniu do mojej ginekolog, luteina już na wykończeniu więc przydałaby się recepta a poza tym z naszych planów ciążowych ciągle nic nie wychodzi więc z pytaniem "Co teraz?" wybieram się na wizytę. Przez chwilę nie myślałam o tych naszych niepowodzeniach, nie miałam w zasadzie nawet czasu myśleć, tyle się ostatnio działo , nowa praca, wyjazdy... Nie było czasu na zamartwianie się brakiem ciąży. Ale obawy wróciły jak bumerang więc trzeba coś z tym zrobić. Luteina którą zażywam jakoś nie pomaga, może trzeba coś mocniejszego? Już sama nie wiem, nie mam siły znowu się zamartwiać bo wiem że to tylko szkodzi a korzyści z tego nie ma żadnych. Kupiłam dwa opakowania testów owulacyjnych, od wczoraj sprawdzam czy to już, ale jak na razie nic... Jedna kreska - brak owulacji. Ech... ciągle pod górkę....  
Dziś byliśmy na spacerze, minęliśmy setki młodych małżeństw z dziećmi. Niektóre z maluszkami jeszcze w wózkach, inne z dziećmi które szły grzecznie z rodzicami za rączkę... Aż mnie ściskało w gardle kiedy patrzyłam jacy są szczęśliwi, uśmiechnięci ... A my, ciągle we dwoje :( Najbardziej wzruszył mnie widok młodego taty z synkiem, szli za rękę. Tata opowiadał synowi o smoku wawelskim a mały aż buzię otwierał , taki był zasłuchany w każde słowo taty... Pomyślałam sobie wtedy czy kiedykolwiek mój M. będzie tak z naszym dzieckiem chodził na spacerki? Boże, tak bym chciała żeby tak było... 

Źródło: internet

19 komentarzy:

  1. Na pewno i Ty się tego doczekasz! ; *

    OdpowiedzUsuń
  2. Poczekaj, mówię Ci - i na Was przyjdzie pora:) Nie poddawaj się, jest tyle metod w dzisiejszym świecie. Życzę Ci spokoju ducha i harmonii na ten czas:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Będzie tak! Zobaczysz, jeszcze i Wy będziecie chodzić z maluszkiem:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Podpisuję się i ja, Wiolu, pod przekonaniami Komentujących - na pewno wkrótce dopisze Wam szczęście. Mocno, mocno ściskam za to kciuki.
    Serdeczności!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. och, Prządeczko... czasami ciężko mi wierzyć w te wszystkie pozytywne komentarze, wydaje mi się że już wszystko stracone :(

      Usuń
  5. Na pewno tak się stanie, nie możesz się przecież zamartwiac na zapas !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no nie moge, to prawda, ale rzeczywistosc jest jaka jest i nie chce byc inna :(

      Usuń
  6. wszystko będzie dobrze tak samo jak z pracą w końcu się znalazła! spełni się Twoje pragnienie będziesz mieć dziecko jednak najwyraźniej musi to jeszcze trochę potrwać...trzymaj się i nie dawaj negatywnym myślą ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale praca to troche inna sprawa... a dziecko - ech... az sie boje myslec

      Usuń
  7. Pewnie, że będzie ten Twój M. na spacery chodził. I przewijał i karmił i rozpieszczał. Tak jak Ty. I oszalejecie z radości. Może to nie ten czas jeszcze... trzymam kciuki mocno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oby, Kochana... juz sie doczekac nie moge

      Usuń
  8. Ja testy owulacyjne kupuję na allegro bo wychodzi trochę taniej. My też już zaczynamy starania. Dostaliśmy zielone światełko od lekarza.
    Trzymam za Was kciuki:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a jakie testy kupujesz? bo kiedys sie zastanawialam czy to ma znaczenie jakiej firmy testow sie uzywa...

      Usuń
  9. na pewno przyjedzie ten czas i do Was :)Zobaczysz ,że i Wy będziecie na takich spacerkach - głowa do góry !!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za ciepłe słowo, mam nadzieję że te dni przyjdą szybciej niż sie spodziewamy :) Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  10. na pewno przyjedzie ten czas i do Was :)Zobaczysz ,że i Wy będziecie na takich spacerkach - głowa do góry !!!!!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...